1 March 2015

MY DAILY DOSE OF INSPIRATION


Let's greet March with my top 3 websites with art inspirations I visit everyday. Enjoy! / A na niedzielne śniadanie polecam moje topowe podium inspiracji:

            #1   The Dieline                   #2 ♥  Trendland                   #3   Think.BigChief


26 February 2015

THROWBACK THURSDAY #OSCARS 2015

February was a month full of fashionable events around the world, but the Oscars 2015 night was definitely the brightest one. Let's have a look at these beauties again and congratulations to polish winner - 'Ida' film.

Nie mogąc zdecydować się miedzy ilustracyjnym flashbackiem Londyńskiego i Nowojorskiego Fashion Week'a, postanowiłam postawić na coś special i zarzucam dziś małe podsumowanie ostatnich Oscarowych wydarzeń.

Cate Blanchett, illustration based on photo found on heatworld.com
Dakota Johnson, illustration based on Michael Buckner via Getty Images photo.
Agata Trzebuchowska, illustration based on Jordan Strauss/Invision/AP photo.

22 February 2015

It has been a while since my last blog post. I just fell into a winter sleep with small breaks spent on watching favourites series and eating chocolate. Well, in fact I'm a little liar - there weren't too many cold evenings this year, and I still have a huge list of missed episodes. Because the only thing you actually need when you're dealing with Christmas orders, preparing prints and working on your diploma projects is the chocolate. Therefore, instead of posting here boring, depressing texts about my busy days & nights, I decided to wait till spring time and give you a small surprise: new series of weekly blog posts wich I've been preparing for the past few weeks. I promise not only more fashion illustrations and outfits, but also reviews and tutorials :) Furthermore, soon you will get more info where to buy the last pieces of the Poster Fair prints or maybe even pick them up for free. Giveaway? Stay tuned! x 
 
Od ostatniego posta zapadłam w zimowy sen z małymi przerwami na to co w mroźne wieczory jest jak najbardziej dozwolone czyli -spożywanie kilogramów czekolady przy ulubionych serialach. No dobra, w rzeczywistości mroźnych wieczorów nie było wcale tak dużo, a zaległe odcinki jak zalegały tak zalegają. Jedyne co się zgadza to czekolada- no bo czym innym zajeść zamieszanie związane z masą świątecznych zleceń, przygotowaniem druków do sprzedaży i na boku ogarnianie wszystkich projektów dyplomowych. Dlatego zamiast cisnąć tu smęty o moich pracowitych nocach i porankach, wolałam zrobić wam mały prezent na wiosnę i od marca znów ruszyć z systematycznymi notkami, które bezpiecznie przygotowywałam przez ostatnie tygodnie. Obiecuję więcej modowych smaczków ilustracyjnych, ale także recenzji i tutoriali o które kilka osób już wielokrotnie mnie prosiło :) Niebawem pojawi się też info o tym gdzie kupić ostatnie sztuki printów z Targów Plakatu, a może nawet kilka z nich zgarnąć za free. Konkurs? Stay tuned! x

3 December 2014

LET'S MEET UP!

Hi! If you're in Cracow (Poland) you're very welcome to stop by on Saturday at FORUM Przestrzenie to get some cool posters (e.g. limited edition of 4 posters made by me & Ewa Mos). Check this event and see you there! x
 
Hey! Jeżeli jesteście w Krakowie w najbliższą sobotę i nie macie planów - to teraz już macie. Proszę ładnie wbijać do Forum Przestrzenie między 11-18 na TARGI PLAKATÓW (by Don't Panic), gdzie w doborowym towarzystwie polskich artystów będę wystawiać printy z ilustracjami. Ponadto zostanie wypuszczona limitowana seria 4 plakatów stworzonych we współpracy z jak zwykle niezawodną Ewą Mos:


Do zobaczenia (Koniecznie podejść i zbić piąteczkę!) 

22 October 2014

BIRTHDAY CONFESSIONS

Today's update is a bit unusual. Not because it's my birthday, but because it's the first mention about birthday at all, since I've started this blog...5 years ago! ( Yeah, can you believe it?) And that's why this year I celebrate twice: once for me and once for nthlee.blogspot.com! Ok, it's a quite far-fetched story because the first blog post (with my first published illustration ever) was released in late September, but let's assume that October is a time of real celebration! Honestly, my birthday has never been a big deal to me. I have never analyzed my achievements, I have never felt old (come on, like every year, I 'm just 19 years old ;) and I have never planned my future (I always preferred to leave it till 1st January). However, today I was browsing my blog archive and I realized that October was always an important time for me and my illustrating journey – I designed the first cd cover, I moved abroad, my illustrations were published in british Digital Arts issue, and a few years ago...ok stop! Let's relieve it one more time:

Dziś wpis odrobinę nietypowy. Nie dlatego, że urodzinowy, ale dlatego, że to pierwszy urodzinowy temat jaki w ogóle się tutaj znalazł. A okazji do tej pory było aż 5! A może i dwa razy tyle, biorąc pod uwagę fakt, że w tym miesiącu urodziny świętuję nie tylko ja ale też mój blog. Ok, historia trochę naciągana bo pierwsza notka (z moją pierwszą opublikowaną ilustracją ever) ukazała się pod koniec września, ale przyjmijmy, że to październik jest czasem prawdziwej celebracji! Zazwyczaj świętowanie odbywało się w zacisznym gronie znajomych twarzy i miejsc, nie koniecznie wkraczając strefę wirtualną. Nigdy nie analizowałam dokonań, nie odczuwałam poczucia starości (come on, jak co roku mam przecież 19 lat) a podsumowanie zysków i strat zostawiałam na przełom grudnia i stycznia. Dziś jednak, przeglądając stare wpisy zdałam sobie sprawę, że październik był zawsze dla mnie czasem istotnym również zawodowo – pierwsza płyta z okładką mojego projektu trafiła do sklepu, przeniosłam się za granicę, moje ilustracje ukazały się w brytyjskim Digital Arts, a kilka lat temu... A zresztą, polećmy z retrospekcją do korzeni:

Two months ago I started playing around with digital illustration. After 6 years of painting/sculpture/hand drawing classes (I graduated high school of Art) I use Photoshop only to change the contrast of a picture and I didn't know anything about Adobe Illustrator... After weeks of sloppy attempts, using just the computer mouse (my first graphics tablet I bought later) and learning all these graphic softwares by trial and error I felt that I'm ready to show my works online so... I started my blog! At the beginning I did for me, I just want to see my progress and I didn't expect that someone would be interesed in this kind of stuff so I was totally surprised when I saw some lovely comments from my first readers. In this moment I realised that illustration is exactly what I want makes me happy and it is just the beginnig of a new chapter in my life. My suspicions were right, a few weeks later I got the first prize in Rimmel art contest (even I entered just because I wanted to win a bike- one of the consolation prizes) and next year I signed my first contract with big music label.

Październik 2009.
Dwa miesiące temu zaczęłam bawić się w ilustrację. Nie taką w jaką bawiłam się przez ostatnie 6 lat plastyka, ale taką którą zaczęłam zgłębiać sama w czasie wakacji, czekając z niepewnością na rozpoczęcie pierwszego roku na studiach. Po latach zajęć rysunków odręcznych, Photoshop był dla mnie jedynie programem do podkręcania kontrastu fotek a Illustrator czymś co znałam tylko z nazwy. Po tygodniach niezdarnego obrysowywania zdjęć, przy pomocy myszki komputerowej i używania jedynie narzędzia 'wypełniania farbą' doszłam do porozumienia z techniką na tyle by założyć bloga, wrzucić na niego pierwsze pięć prac a szóstą zgłosić do konkursu Rimmel'a, modląc się by jakimś cudem dostać chociaż jedną z kilkunastu nagród pocieszenia jaką był wymarzony rower miejski. Tu los postanowił zrobić mi niespodziankę w postaci emaila z informacją o zdobyciu pierwszego miejsca, a ja poczułam, że to co robię nie idzie na marne (chociaż dopiero po 2 dniach przestałam płakać,że wolałabym rower niż główną nagrodę). Po takim początku pozostało mi tylko wziąć się jeszcze ostrzej do pracy, (pozostawiając w tyle te koszmarki ilustracyjne z początku bloga..uff!) dzięki czemu rok później podpisywałam już swój pierwszy kontrakt na zestaw grafik z wytwórnią płytową nie będąc świadoma, ile wspaniałych miejsc i osób poznam dzięki tej pasji.

Now I'm sitting on a cosy, soft sofa in one of Krakow's cafes. I love days like this even it's raining and windy outside – a real taste of autumn. At the beginning I was not sure about this blog post. You know, a bit #offthewall. I didn't know how to start, what to write. Now I'm happy. Not because we're slowly coming to an end, but because it gave me a massive motivation for further work. I'm ready for new challenges and achievements I could describe here next year ... but let me start tomorrow, now it's time for the birthday cakes

Październik 2014.
Teraz siedzę na wygrzanej, lekko zapadniętej sofie w jednej z krakowskiej kawiarni. Przede mną drugi kubek kawy, a za oknem pierwsze oznaki prawdziwej, deszczowej jesieni. Na początku nie byłam pewna co do tej notki. No wiecie..taka troche #odczapy. Nie wiedziałam jak zacząć, co pisać. Teraz się cieszę. Nie dlatego, że już pora ją zakończyć, ale dlatego, że dałam sama sobie porządnego kopa w tyłek. Czas na kolejne wyzwania które mogłabym opisać tu za rok, podwyższanie poprzeczki i rysunki, które za kilka lat zapewne będę chciała wymazać z życiorysu...ale o tym za tydzień, a póki co czas na urodzinową porcję ciastek.